Czy wiecie jak ogromną różnicę robi przyrządzenie pesto w moździerzu, a nie w blenderze jak to zazwyczaj robi większość osób. Ja nie zdawałam sobie sprawy, póki nie spróbowałam. Nie dość, że jego aromat roznosi się po całej kuchni, to jeszcze ten smak, który powoduje, że masz ochotę zjeść od razu całość prosto z moździeża. Gdy używacie blendera, oliwa podgrzewa się co powoduje zmianę jej smaku i wartości odżywczych. Czyli pozbywacie się całego jej dobra. Jeśli macie możliwość koniecznie spróbujcie, bo ten smak wart jest tej chwili wysiłku. Ja dodałam do pesto pistacji, ponieważ są to moje ulubione orzechy. Można użyć również innych orzechów, nerkowców lub włoskich, ale pistacje pasują tu idealnie. Koniecznie spróbujcie.
Pesto bazyliowe
Wszystkie składniki rozgniatamy w moździerzu. Najpierw ucieramy czosnek z solą i pistacjami. Następnie dodajemy bazylię, a później parmezan. Wszystko dokładnie rozcieramy i łączymy razem z oliwą dalej ucierając. Gotowe pesto możemy wykorzystać od razu, bądź przełożyć do szczelnego słoiczka i zalać jeszcze lekko oliwą. Tak przygotowane pesto można przechowywać w lodówce do tygodnia. Można je podawać z gnocci lub makaronem.
Enjoy.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz