stycznia 31, 2021

stycznia 31, 2021

Ulubieńcy Stycznia czyli podsumowanie pierwszego miesiąca roku 2021

 


Styczeń, pierwszy miesiąc roku 2021 już za nami. Z nowym rokiem staram się wcielać w życie nowe nawyki i trwać w nich systematycznie. Dlatego chciałabym dzielić się z Wami moimi doświadczeniami i polecać nie tylko produkty ale również wydarzenia, książki czy ulubione przepisy. Wszystko to co mnie inspiruje, motywuje i sprawia, że moje życie jest przyjemniejsze. 

WYZWANIE #jestemflexi


Na pierwszy rzut idzie wyzwanie #jestemflexi u Kingi Paruzel. Wyzwanie, w którym uczymy się nawyku jedzenia warzyw i owoców, bo przecież dieta bogata w świeże owoce i warzywa jest bardzo ważna w naszym życiu. Każdy przecież chce być piękny i co najważniejsze zdrowy. Ostatnio oglądałam live z  Dr Hanną Stolińską dietetyk, w którym mówiła, że jemy tylko 3 kg warzyw tygodniowo, a jeszcze mniej owoców. Szczerze trochę mnie to zszokowało, ale jak pomyślę ile warzyw i owoców jedliśmy z moim mężem, kiedy jeszcze byliśmy w Polsce, to jest to całkiem prawdopodobne. Teraz jednak ta ilość jest dużo większa. Ale to akurat zasługa dokładnego planowania jadłospisu na cały tydzień. Wracając do wyzwania...

Pierwszy tydzień to wyzwanie sokowe, w którym Kinga przygotowała przepyszne propozycje soków owocowo-warzywnych. Rewelacyjną wiadomością było to, że do przygotowania tych soków nie musi być potrzebna wyciskarka, ani sokowirówka. I faktycznie, ja swoje soki robiłam zwykłym blenderem ręcznym, a następnie przecierałam przez sitko (można również przeciskać przez gazę). Kolejny tydzień to tydzień sałatkowy i oczywiście same pyszności. Dołączyć możecie w każdym momencie, a przepisy znajdziecie na Kingi instagramie. Ja już czekam na kolejne tygodnie wyzwania i zachęcam Was również do dołączenia. 

WŁOSY


Jeżeli już jesteśmy przy nawykach, które poprawiają nie tylko zdrowie ale również urodę, to kolej na moje must have jeżeli chodzi o włosy. A mianowicie wcierki do włosów.

 
Przy ciągłym stresie i chorej tarczycy nie mam co liczyć na bujną czuprynę. Włosy po przyjeździe do Szkocji wypadały mi garściami. Jakiś czas temu zakupiłam e-booka, który napisała KOSMETYCZNA HEDONISTKA. Jest to bogactwo wiedzy na temat pielęgnacji włosów. Dla mnie wielkim ratunkiem są właśnie Darii przepisy na wcierki do skóry głowy, aby pobudzić włosy do wzrostu i wzmocnić je. Wcierki z czarnuszką, pokrzywą lub dla odpornych na rosółkowy zapach z kozieradką. Używam również wcierek kupionych ale staram się je zmieniać aby skóra nie przyzwyczaiła się do jednej. Wcierka Banfi oraz The Ordinary dają również bardzo fajne efekty. Choć uważam, że cena tej drugiej jest za wysoka co do wydajności produktu. Istotnym elementem w tej kuracji jest masaż głowy. Do tego celu zakupiłam taki specjalny masażer, ale równie dobrze możemy używać do tego swoich paluszków. Przy okazji masażu możemy się zrelaksować i odprężyć. Sam masaż już pomaga, więc jeśli mamy wrażliwą skórę głowy to możemy pozostać tylko przy nim.

PIELĘGNACJA

Teraz kolejna kosmetyczna polecajka. Zwłaszcza zimą męczę się z suchą skórą na stópkach. Na ratunek przyszła Maska-Krem do stóp. Dzięki zawartości mocznika ten krem do wybawienie. Wystarczy dwa razy w tygodniu po kąpieli nałożyć grubą warstwę na stopy, założyć bawełniane skarpetki i zostawić ją tak na noc do wchłonięcia. Ważne jest tutaj stężenie mocznika, ja używam teraz 15% ale są również maski z zawartością mocznika 30% i mają silniejsze działanie. Przez tyle kremów do stóp zastanawiałam się czy to z kremami jest coś nie tak, czy z moją skórą. Teraz wiem, że nie kupię już żadnego kremu bez mocznika. Stopy są jak u niemowlaka. 

PLANERKOWANIE

 

Przyszedł czas na kolejnego ulubieńca, czyli planer jesteś cudem. Z początkiem roku natknęłam się przypadkiem na instagramie na konto Eweliny Stępnickiej. Jak mówią wszystko dzieje się po coś, więc myślę, że w tym wypadku było tak samo. Poprzedni rok dał wielu osobom w kość, ja również zaliczam się do tych osób. W momencie kiedy po pierwszym roku w obcym kraju moja psychika pozbierała się na tyle, abym mogła w miarę spokojnie funkcjonować BOOM przyszedł wirus. Lockdown, izolacja, a co za tym lęk, tęsknota i jedna wielka niewiadoma. I znowu ogarnięcie nowej rzeczywistości. Temat zaklimatyzowania w nowym miejscu to w ogóle temat na oddzielny post, więc nie będę wchodzić w szczegóły, bo to temat rzeka. Te wszystkie wydarzenia dały mi bardzo dużo do myślenia i właśnie w tym momencie pojawia się Ona, cudowna kobieta, która pokazuje w jaki sposób wprowadzać w swoje życie porządek, jak je odkryć na nowo.

 "Ten planer... ma na celu pomóc Ci zatrzymać się dla siebie, choć na chwilę, każdego dnia. Ma Cię również wesprzeć w dbaniu o siebie, odkrywaniu siebie, ukochiwaniu siebie, planowaniu, kreowaniu życia, jakiego w głębi serca pragniesz i przypominać Ci o tym że jesteś cudem do odkrycia a nie problemem do naprawienia."  

Ewelina Stępnicka    

Ja swój planerek pobrałam ze tej strony, ale można było go również zakupić w formie książkowej. Na IG Eweliny Stępnickiej znajdziecie filmiki, dzięki którym można dowiedzieć się jak go wypełnić i o co w tym wszystkim chodzi. Myślę, że warto dbać nie tylko o nawyki żywieniowe, pielęgnacyjne czy fizyczne ale również o te nasze duchowe. 

 MEDYTACJA

I tu kolejnym przykładem jest medytacja. Medytacja ma swoich zwolenników jak i przeciwników, wiadomo jak we wszystkim. Ale kiedy słyszysz wokoło, że wycisza, pomaga na stres, a Ty właśnie zastanawiasz się jak nie zwariować. To wierzysz czy nie, ale spróbujesz, bo może nareszcie poczujesz się lepiej. I tak właśnie było w moim przypadku. Nie wiedziałam na początku jak się do tego zabrać, ale wpisując medytacja na You Tubie pojawia się pełno "osób" które chętnie pomogą rozpocząć tą historię. Moją faworytką jest Małgorzata Mostowska, której kojący głos pomaga przez te 10-15 minut wyciszyć swoje myśli. To naprawdę nie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, łatwo wygospodarować te kilka minut. Nie będę Wam pisała czym jest medytowanie i jaki ma wpływ na Nas. Jeżeli jesteście tym tematem zainteresowani to w internecie znajdziecie ogrom wiedzy i pomocy. Ja specjalistą w tym temacie nie jestem. Na Netflix również znajdziecie wspaniały serial Poradnik Headspane Medytacja, a każdy z ośmiu 20-minutowych odcinków zawiera ćwiczenia, które możecie wykonać podczas słuchania. Ja po miesiącu regularnych medytacji czuję się lepiej, jestem spokojniejsza i lepiej mi się śpi, więc na pewno będę tę praktykę kontynuować.  

Dajcie znać czy taka forma treści Wam się podoba? A może macie inne odczucia co do jakiegoś tematu? Ewentualnie jakie pytania, piszcie, chętnie będę czytać Wasze komentarze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © ania z zielonych wzgórz , Blogger