Święta już tuż, tuż,,, W tym roku nie piekę pierniczków. Szczerze powiedziawszy znudziły mi się, gdyż od paru lat piekę je co Święta. Tym razem mam ochotę na delikatnie maślane i przyjemnie kruche ciasteczka ze słodkim nadzieniem. Do tego wyglądają tak bajecznie, jakby właśnie oprószył je śnieżek. A wiadomo za śniegiem tęsknię ogromnie, więc przynajmniej w takiej formie mógł poprószyć.
Świąteczne ciasteczka Jingle Bells
WYKONANIE
Pokrojone masło w kostkę oraz jajko wyjmujemy z lodówki aby złapało temperaturę pokojową. Wiórki kokosowe miksujemy na proszek. Najlepiej użyć do tego młynka do kawy.
Mieszamy ze sobą mąkę, wiórki kokosowe, proszek do pieczenia oraz cukier puder.
W osobnej misce ubijamy masło z cukrem pudrem na puszystą masę (ok. 7minut). Dodajemy do tego jajko i ubijamy jeszcze przez ok. 3 minuty.
Teraz dodajemy naszą wcześniej przygotowaną mieszankę z wiórkami i dokładnie miksujemy na jednolitą masę.
Tak przygotowane ciasto zawijamy w folię spożywczą i chowamy do lodówki na 1godzinę.
Po tym czasie ciasto dzielimy na 3 części. Kiedy będziemy wykrawać ciasteczka z pierwszej części, reszta czeka w lodówce na swoją kolej. Ciasto należy rozwałkować na grubość ok. 3mm. Wycinamy kółka ( w moim przypadku kółka falbaniaste) i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. W połowie ilości kółek wycinamy mniejszą foremką gwiazdkę, dzwoneczek lub inny kształt, który akurat nam się podoba. Ciasteczka pieczemy ok. 10-15 minut w zależności jakiej są wielkości.
Gdy
ciasteczka już ostygną, połówki z wyciętym dzwoneczkiem oprószamy
śnieżnym cukrem pudrem. Następnie pełne połówki smarujemy dżemem i
przykrywamy połówką z dziurką lekko dociskając.
Przepis z kwestiasmaku.com






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz