marca 01, 2021

marca 01, 2021

Ulubieńcy Lutego czyli podsumowanie miesiąca


Kolejny miesiąc za nami, więc kolejne polecajki lutego. Czego posłuchać, co obejrzeć i jak zadbać o siebie, czyli...

Podsumowanie Lutego

PODCASTY

Pierwsze co chciałabym Wam polecić to coś do posłuchania, czyli podcasty. Ostatnio moje oczy zastrajkowały przy alergii, więc musiałam mocno ograniczyć patrzenie w ekran telefonu czy komputera. Przypadkowo akurat wpadłam na podcasty Karoliny Sobańskiej czyli rozmowy z interesującymi gośćmi na tematy związane ze zdrowiem, ekologią i świadomym życiem. Myślę, że każdy znajdzie interesujący temat dla siebie. W każdy poniedziałek o 7:00 ukazuje się nowy odcinek, a znajdziecie je na YouTube, Spotify oraz iTunes. Ja nadrabiam po kolei wszystkie audycje i z każdym gościem dowiaduję się czegoś ciekawego. Świetne jest to, że możemy słuchać podcastów w drodze do pracy, w trakcie szykowania jedzenia dla rodzinki czy po prostu podczas leżenia na sofie.

Podsumowanie Lutego
 
 TRENING

Pod koniec grudnia wygrałam miesięczny karnet na zajęcia online do jogażycia.pl Niestety dopiero w połowie dostępne były zajęcia dla początkujących i tylko dwa razy w tygodniu. Na początku zastanawiałam się nad przedłużeniem karnetu ale zajęcia średnio mi podpasowały, nie ten klimat, dostęp do zajęć tylko przez określony czas, no i nie ta kwota. Jak dla mnie zbyt wysoka do tego, z czego bym akurat korzystała, czyli 8 zajęć za 160 zł. Przypominam są to zajęcia online. Poza tym zajęcia strasznie mi się dłużyły i myślałam tylko o tym, kiedy będzie koniec. Ale wiadomo, każdy szuka pod siebie i pod swoje upodobania. Mi akurat nie przypadło do gustu.

Nie pamiętam już w jaki sposób znalazłam portalyogi.pl, ale było to jak wybawienie. Portal Yogi to mega przyjemne miejsce, pełne motywacji,wsparcia i wyzwań. Z początkiem lutego wykupiłam dostęp do portalyogi.pl aby dalej kontynuować to, co zaczęłam w styczniu. Wykupując dostęp do studia jogi macie ciągły dostęp do ponad 300 sesji jogi i medytacji, wiele jogowych wyzwań oraz grupy wsparcia. Są tu tak różnorodne style i rodzaje jogi, że każdy znajdzie coś dla siebie, czy to pod względem zaawansowania czy czasu. Na początek dostajemy propozycję dwutygodniowego programu PIERWSZE KROKI W JODZE, co jest świetną alternatywą dla zupełnie początkujących. Joga stała się dla mnie przyjemnością. Rano wstaję, otwieram okno i rozkładam matę. To bardzo przyjemny początek dnia, nie ważne czy trwa 10 czy 40 minut, ważne, że sprawia mi radość i satysfakcję. Kiedyś trenowałam regularnie 5-6 razy w tygodniu ale treningi siłowe, cardio, tabaty. Odkąd jestem w Szkocji przestałam cokolwiek robić. Z jogą miałam już styczność kilka razy na różnych treningach i wtedy wydawała mi się mega nudna, ale dzięki rozciąganiu po treningach moje ciało było wtedy w miarę elastyczne. Teraz widzę jak dwa lata bez treningów i rozciągania spowodowały, że jestem zastała jak bym miała z 60-tkę. Do tego napięcia związane ze stresem zrobiły swoje, dlatego pracuję nad tym aby doprowadzić swoje ciało do porządku. Przyznam się szczerze, że niektóre zajęcia wyglądają na bardzo niepozorne, a później na drugi dzień okazuje się, że męczę się z zakwasami. Ja już zostaję z portalyogi.pl na dłużej i nie mogę się doczekać dalszych wyzwań, które cały czas są dodawane. A jeżeli nie planujecie zamieniać się w powyginaną joginkę to polecam chociaż zapoznać się z blogiem PortalYogi, na którym znajdziecie wiele interesujących artykułów nie tylko o jodze ale również o zdrowym stylu życia, energii i astrologi.

Podsumowanie LutegoPodsumowanie Lutego

PIELĘGNACJA

Teraz czas na pielęgnację czyli kosmetyk, który uwielbiam czyli peptydowe serum do twarzy. Używam od jakiegoś czasu serum Buffet + Copper Peptides 1% firmy The Ordinary, które nawilża i uelastycznia skórę. Kosmetyk ten polecam raczej dziewczynom po 30-tce, ponieważ młodszym nie potrzebne są jeszcze składniki przeciwzmarszczkowe. Serum jest wydajne, szybko się wchłania i jest idealne pod krem nawilżający lub olejek. Ja używam go rano, po czym robię masaż rollerem do twarzy, a następnie nakładam krem nawilżający. Później można nakładać makijaż. Minusem jest to, że trzeba uważać aby nie łączyć go z niektórymi kosmetykami, ale dla efektów warto się trochę pogłówkować. Moja buzia polubiła się z Buffetem, który przywrócił jej jędrność. Polecam wypróbować. 

Podsumowanie Lutego

  MASAŻ

A jeżeli już temat pielęgnacji i utraty jędrności skóry, to czas na masaż twarzy. Od początku roku wieczorami masuję twarz dłońmi na naturalnych olejkach.Wiem, jest teraz moda na wszelkiego rodzaju gadżety do masażu, bańki, kamienie gua sha, rollery, szczotki i inne. Tylko zapominamy o naszych dłoniach, które dają równie wspaniałe efekty, a nie musimy wydawać pieniędzy na kolejne narzędzia tortur. Nie musimy też wybierać się do salonów SPA aby zafundować sobie taki masaż, możemy go wykonać same w domu. Taki masaż ma wiele zalet, nie tylko działa relaksacyjnie ale również pobudza krążenie krwi, wpływa na układ limfatyczny oraz hormonalny. Do tego oczyszcza skórę z martwych komórek, przywraca jej odpowiednie nawilżenie, pobudza do regeneracji oraz pozytywnie wpływa na nasze mięśnie twarzy. No czego chcieć więcej. Ważne aby do masażu używać naturalnych olejów. Więcej na temat masażu oraz doboru olejów możecie znaleźć na blogu firmy CREAMY. Właśnie na blogu oraz na instagramie znajdziecie informacje, a nawet filmiki z instrukcją jak wykonywać takie masaże oraz jakich kosmetyków do tego używać aby efekty były jak najlepsze. Sama korzystam tych porad i widzę ogromną poprawę, buzia faktycznie jest bardziej napięta i podniesiona. Od razu po masażu widać już zaróżowienie skóry, co jest skutkiem lepszego ukrwienia. I wystarczą do tego tylko nasze dłonie.

  WYSTAWA

Przyszedł czas na wydarzenia kulturalne. Z okazji 100. urodzin jednego z najbardziej kontrowersyjnych fotografów wszech czasów w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu, odbywa się właśnie wystawa fotograficzna "Helmut Newton - Lubię silne kobiety". Wystawę możecie obejrzeć do 28 marca 2021 roku. Dla osób, które mają za daleko do Torunia tak jak ja, na pocieszenie powiem, że można wystawę również oglądać wirtualnie TUTAJ. Helmut Newton to światowej sławy artysta, którego albo się kocha, albo nienawidzi, a co ciekawe nie wiem czy wiecie, miał On polskie korzenie. Mistrz "porno chic" uwielbiał kobiety, co możemy dostrzec w jego twórczości. Fotografował m.in. Monicę Belucci, Kim Basinger, Madonnę , Salvadora Dali oraz wiele innych. Jeżeli lubicie wystawy to zachęcam do odwiedzenia Centrum Sztuki Współczesnej osobiście lub online. 12 lutego do kin wszedł długo wyczekiwany dokument Gero von Boehma „Helmut Newton: Piękno i bestia”, przedstawiający jakim człowiekiem był Newton. Mam nadzieję, że będę miała okazję go również jakoś obejrzeć.

Źródło fot: kobieta.pl
 

Mam nadzieję, że coś Wam przypadnie do gustu. Dajcie znać w komentarzach tutaj lub na INSTAGRAMIE.  A za miesiąc kolejne polecajki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © ania z zielonych wzgórz , Blogger