października 23, 2013

października 23, 2013

Olej ziołowo - czosnkowy

Nabrałam ochoty na własnoręczne zrobienie  oleju smakowego. To nic trudnego. Możemy wykorzystać świeże zioła, które bujnie rosną na parapecie albo w ogródku, lub wykorzystać suszone. Na parapecie mam kilka rodzajów zachęcająco pachnących ziół, więc nie mogłam oprzeć się pokusie. Mam nadzieję, że uda mi się razem z wiosną powiększyć tą kolekcję o mały zielnik w ogródku i trochę warzyw.
Jako pierwszy postanowiłam zrobić olej ziołowo-czosnkowy. Czosnek uwielbiam ...  Dzięki niemu możemy nie tylko poprawić smak naszych potraw ale również zadbać o zdrowie własne, jak i całej rodzinki. Świadomość tego, że ma tyle leczniczych właściwości jeszcze bardziej zachęca do dodawania go do różnych potraw. Zwłaszcza w takim okresie jak jesień i zima wyjątkowo jesteśmy narażeni na różnego rodzaju infekcje, więc korzystajmy z tego naturalnego antybiotyku. Naprawdę warto.
Olej ten możemy wykorzystać np. do marynowania mięs. Sprawdzi się również świetnie do sałatek albo do maczania chleba. Można go używać według własnych potrzeb i upodobań.




Olej ziołowo-czosnkowy

250-300 ml oliwy lub oleju rzepakowego dobrej jakości*
3-5 ząbków czosnku **
gałązki świeżych ziół *** ja wrzuciłam tymianek, bazylię i oregano (jeśli nie mamy świeżych ziół możemy wrzucić po łyżeczce suszonych)

Do naczynia włożyć czosnek przekrojony wzdłuż lub rozgnieciony i zioła. Zalewamy to oliwą lub olejem tak aby wszystko było przykryte. I tak gotowy olej trzymamy w zacienionym miejscu  w temperaturze pokojowej. Olej możemy np. po 2 tygodniach zlać do jakiegoś naczynia i dopiero używać. Ja natomiast używałam już następnego dnia i nie przelewam, ponieważ uważam, że dużo ładniej wygląda taka buteleczka z ziołami w środku.

* ilość oliwy w zależności od naczynia, moja karafka ma 260 ml
** ilość czosnku możemy dopasować do własnych upodobań
*** możemy wrzucić zioła jakie chcemy i jakie lubimy ( np. oregano, bazylia, tymianek, rozmaryn, majeranek) 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © ania z zielonych wzgórz , Blogger